w przeddzień (dosłownie) mistrzostw europy w piłce nożnej 2012 wreszcie zeszliśmy się od pierwszej minuty w komplecie, a nawet nadkomplecie bo Radek przywiózł swoją elgitare (nie wiadomo po co bo na niej nie grał prawie). przegraliśmy 6 czy 7 kawałków któe najlepiej nam wychodzą po kilka razy, myśląc o zbliżającym się momencie, kiedy nagramy coś, co by po naszym graniu zostało. myślimy o 6 kawałkach na coś w stylu demo, no, ale to jeszcze pieśń przyszłości.
grunt, że grało się fajnie i że czuć, iż te kawałki które mają już kształt - tekst, zwrotki, aranż - żrą! i to żrą całkiem fajnie, dają zajebiście dużo radochy każdemu z nas.
wczoraj udało się też wreszcie poskładać p6! do tej pory zawsze coś tam nie grało - było za głośno, za cicho, źle, nie brzmiały poszczegółne części...aż wreszcie Kasia wpadła na pomysł żeby zamienić refren z przerywnikiem i bęc! zagrało! i tak też pewnie zostanie. fajnie że w końcu z tego kawałka coś będzie, bo do tej pory był potencjał ale kończyło się złymi emocjami jak sie nie potrafilismy wykokosić i w końcu p6 wywoływało u wszystkich zniecierpliwienie.
zatem, do następnego razu!
grunt, że grało się fajnie i że czuć, iż te kawałki które mają już kształt - tekst, zwrotki, aranż - żrą! i to żrą całkiem fajnie, dają zajebiście dużo radochy każdemu z nas.
wczoraj udało się też wreszcie poskładać p6! do tej pory zawsze coś tam nie grało - było za głośno, za cicho, źle, nie brzmiały poszczegółne części...aż wreszcie Kasia wpadła na pomysł żeby zamienić refren z przerywnikiem i bęc! zagrało! i tak też pewnie zostanie. fajnie że w końcu z tego kawałka coś będzie, bo do tej pory był potencjał ale kończyło się złymi emocjami jak sie nie potrafilismy wykokosić i w końcu p6 wywoływało u wszystkich zniecierpliwienie.
zatem, do następnego razu!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz