[14/06] metronom vs. manipulanci 3:0

otóż, w dniu wczorajszym był komplet, chociaż kasia sie nieco spóźniła, ale to nic, bo potem za zasługi w porządkowaniu próby otrzymała w nagrodę jedną małą swastykę ;) z ciekawostek - próowaliśmy grać z metrononem. skubany, w ogóle nie umiał z nami grać, chyba z braku przygotowania. musieliśmy mu podziękować :) a tak poważnie to było niezłe zderzenie z rzeczywistością. za prawie każdym podejściem do kilku kawałków uciekaliśmy równej miarze, czasem już w pierwszych taktach. ostro. dużo pracy przed nami :)
poza tym to tak średnio, wyjamowały się jakieś średnio wesołe melodie, troche popchnęliśmy znany materiał, ale ogólnie jakieś brzmienie było dziwne.

Brak komentarzy: