otóż, w dniu wczorajszym był komplet, chociaż kasia sie nieco spóźniła, ale to nic, bo potem za zasługi w porządkowaniu próby otrzymała w nagrodę jedną małą swastykę ;) z ciekawostek - próowaliśmy grać z metrononem. skubany, w ogóle nie umiał z nami grać, chyba z braku przygotowania. musieliśmy mu podziękować :) a tak poważnie to było niezłe zderzenie z rzeczywistością. za prawie każdym podejściem do kilku kawałków uciekaliśmy równej miarze, czasem już w pierwszych taktach. ostro. dużo pracy przed nami :)
poza tym to tak średnio, wyjamowały się jakieś średnio wesołe melodie, troche popchnęliśmy znany materiał, ale ogólnie jakieś brzmienie było dziwne.
poza tym to tak średnio, wyjamowały się jakieś średnio wesołe melodie, troche popchnęliśmy znany materiał, ale ogólnie jakieś brzmienie było dziwne.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz